Jaskółki. Latają za mną ciągle w te i z powrotem i nie dają spokoju. Zamykam oczy i widzę jak latają po niebie, słyszę je. Czuję świeży zapach który czuć po deszczu. Słyszę szum drzew i spadające z nich pojedyncze krople.
Lato, deszcz, zieleń, trawa, rosa, delikatne ciepło. Tego mi brak.
W. Broniewski 'Jaskółka'
Napłynęła na mnie fala miłosna,
jak powódź, co lody znosi.
Ty nie jesteś już taka młoda, ale jak wiosna,
i kto ciebie o to prosił?
Może moje serce prosiło na klęczkach
w rozmaitych rozpaczach i klęskach,
całując z rozpaczą na spółkę
ciebie - jaskółkę?
A może te jaskółki w niebie,
podobne do ciebie,
latały, kwiliły i wylatały,
żebym był radosny i śmiały?